Home O mnie RSS

You fail at failing

Ostatnio nic nie pisałem, więc… piszę. Powiem tak: spierdoliłem. Co? To moja sprawa. No nic, jakoś musze się z tym pogodzić i żyć dalej.
Hm, w sumie nie mam co już pisać dalej, bo mój, aczkolwiek dzisiejszy, nastrój to kompletna porażka.
Ale skoro już, to… Skończyłem dziś kurs na prawko, yeah (1 błąd w teorii i 1 w praktyce), gdzie na sam koniec w ciągu tej jednej, ostatniej jazdy 10 razy wjechałbym w samochód przede mną- bomba, nie? Nie wiem, nie chce mi się nic, w sensie, że najchętniej bym się powiesił, bo i żyć nie idzie.
Chuj, nie będę Wam przedstawiał swoich emo myśli, bo to nudne.
W skrócie co się ostatnio działo:
- Tibia 8.41
- umrzyć
- rozpieprzona woda na działce
- umrzyć
- spierdolił mi się znowu Windows
- umrzyć
- boski monitor-TV Samsung T220HD
- urodziny (18stka, 8 uber fręclów, kac na 3 dni)
- umrzyć
- „wycieczka” klasowa (hail me)
- umrzyć
- spierdolił mi się znowu Ubuntu
- umrzyć
- TheForgottenServer 0.3.3
- umrzyć
- PayPal + płatności Wypas
- optymalizacja zużycia RAMu przez otserv (LooSik ;*)
- +100 EUR na koncie PayPal, yeah
- nowy świat Wypas
- umrzyć
- wrzucenie reklam, gdzie tylko się da w celu uzupełnienia stanu konta do $100, aby móc wypłacić to, co tam mam (żeby się nie zmarnowało- stan przed wrzuceniem: $78,78)
- umrzyć
- -||- PL 1 (w gruncie rzeczy to jeszcze nie w momencie, kiedy to piszę, ale w ciągu najbliższych 3 godzin, więc i tu wymieniam)
- umrzyć

To tyle. Pozdrowienia dla wiernych czytaczy (i hajtaczi) xd oraz Jagódki ;x

x_x

Tylko dla odważnych – klik.

Siedlisko zła

Oj tak, nawet mnie to dotknęło. Dziś otwieram swoje własne siedlisko zła, czyli najprościej w świecie mówiąc, ten denny prawie-blog. Czemu prawie? Bo nie będę tu wypłakiwał swoich problemów, jak jakaś HOT13 przez bLoGasSSsQa na Onecie, tylko po prostu pisał co mi od czasu do czasu przyjdzie do mej pustej głowy. Nie gwarantuję też stałego terminarzu nowych wpisów- raz się zdarzy, że będzie miesiąc ciszy, a nasŧępnego dnia pojawi się ni z gruchy nawet kilka wpisów. Czemu tak? Po ostatnich wizytach na kilku tego typu stronach należących do innych autorów, doszedłem do wniosku, że mi też się przyda takie coś, a co więcej, mogę mieć z tego niezły ubaw. Jako pierwsza przeszła mi myśl sugerująca skromne konto, jak i profil w serwisie Blip.pl, ale stwierdziłem, że to jednak czasem może być za mało, dlatego wróciło do adresu fightingelf.net. Ale co zainstalować? Hmm, na początek myślałem nad napisaniem własnej strony z prostym systemem do publikacji niusów opartym o bazę danych (tu akurat wsioryba mi to, czy SQLite, czy MySQL, bo i Postgre bym użył, gdyby była taka potrzeba), bo w HTML za każdym wpisem bawić się nie będę. Długo nie zajęło mi dojście do ostatecznej decyzji- ba, drugą myślą był już WordPress. I tu zwrócę uwagę, że kiedy się już za to zabrałem, spodziewałem się, że zejdzie mi jednak nieco dłużej, bo i dobrą zabawę ze sobą niosło. Niestety, instalacja z konfiguracją zajęły mi raptem pół godziny…

No nic, czas na pierwszy wpis, i wuala. Kilkanaście edycji, ostateczna wersja prawie po dniu. Zacznę więc od suchara…

30020 + 1 = 300201?

30020 + 1 = 300201?